Samotność dotyka 50% Europejczyków w dużych miastach. Podobnie sytuacja wygląda w Chinach lub Japonii. Człowiek jest nie tylko zdolny do racjonalnego myślenia. Zdecydowanie nie jest tylko konsumentem. Człowieka nie da się sprowadzić do jednego schematu. Jest on złożoną, wielowymiarową istotą emocjonalną, która ma swoją indywidualność. Żyjemy pod presją, zaniedbujemy relacje i uciekamy w świat wirtualny. Satysfakcja z życia spada mimo wzrostu dobrobytu. Nasze wybory i decyzje są jak papierek lakmusowy naszych przekonań. Nasze emocje mają znaczenie, podobnie jak nasza duchowość, czym bylibyśmy bez duchowości? Jak w tym świecie odnaleźć się liderom? Lider dzisiaj nie jest kierownikiem nakazującym wykonanie pracy od A do Z i oceniającym pracę podwładnych. Relacja przełożony i podwładny zanika na rzecz współpracy zorientowanej na wspólny cel zespołu. Lider to postawa, oddziaływanie, wpływ na atmosferę. Koherencja to inaczej, spójność, przenikanie się, tak też postrzegam Leadership – jako wzmacnianie, budowanie wartości innych osób, poprzez bycie spójnym w działaniu, poglądach, emocjach, moralności i przenikaniu się tych płaszczyzn w interakcjach z zespołem. Lider powinien mieć narzędzia by dawać mentalne wsparcie zespołowi w celu zbudowania takiej kultury, gdzie członkowie zespołu, będą wspierać się wzajemnie, w jakim wszyscy współpracownicy mogą pozwolić sobie na bycie sobą. Obecnie największym benefitem w Europie poza bezpieczeństwem finansowym jest tzw. Bezpośredni Przełożony, z którym pracownicy mają codziennie bezpośredni kontakt. Jak wskazują badania najefektywniej pracujemy nie pod presją, ale w komfortowych warunkach, gdzie odnajdujemy zrozumienie, jasno określone role czy odpowiedzialności, w których mamy przejrzystą komunikację, konstruktywny feedback i mamy wpływ na decyzje. Jeśli lider stoi w prawdzie, słyszy i wspiera swój zespół w zrównoważony sposób (nie oznacza to, ze musi się na wszystko zgadzać) to atmosfera pracy wspiera osiąganie wyników biznesowych.
Dojrzałe przywództwo jest nie tylko dla dojrzałych firm, których wizja jest szersza, nie tylko nastawione na zysk, ale także oparte o realizację unikalnych wartości. Jest powszechnie potrzebne. W przywództwie przyszłości nie tylko wynik się liczy, ale także środki do jego osiągnięcia. Jeśli chcemy do kreatywnych, innowacyjnych organizacji przyciągać talenty, musimy rozwijać nasz styl zarządzania. Dbać o uważność tego co wnosimy do zespołu, w którym kierunku podąża zespół i na tej podstawie budować samoocenę. Wiele mówi się o wielowymiarowym rozwoju w trybie prywatnym i sferze zawodowej. W tym miejscu mam na myśli coś innego, mianowicie na czym opierać swój rozwój? Nie może być on tylko zawodowy, kompetencyjny lecz na filozofii zrównoważonego rozwoju osobistego (fizycznego, umysłowego, emocjonalnego i duchowego). Świadomie twórzmy w domu, w pracy, w szkole, w mediach, atmosferę umożliwiającą każdemu rozwijanie swojego potencjału, oparte na poczuciu własnej wartości, kompasie moralnym, miłości i wrażliwości na problemy społeczne. Jednoczenie korzystajmy z zalet jakie niesie nowa technologia, uważając by nie stać się jej niewolnikami. U progu rewolucji cyfrowej na znaczeniu przybiera szersze spojrzenie na człowieka i jego rozwój w kluczowych obszarach: otwartość na uczenie się, ciekawość świata i innych ludzi, emocjonalna dojrzałość, krytyczne myślenie, wytrwałość, współpraca i branie odpowiedzialności. To czas w którym powinniśmy przejmować inicjatywę w obszarze, w którym działamy. Wydaje się, że dopiero teraz nadszedł czas by zatrzymać się i pomyśleć, co to znaczy być kompletnym człowiekiem w dobie digitalizacji, by czynnik ludzki nie był stracony.
Wierzę, że zrównoważony rozwój człowieka, który stoi w obliczu ciągłej transformacji technologicznej spowoduje konieczność pochylenia się nad rewizją wartości osobistych i osobistego wpływu na realizację tych wartości w organizacji. Wszyscy oddziałujemy na siebie, jeśli nie bezpośrednio to w sposób subtelny za pomocą atmosfery jaką tworzymy w zespole.

